Kto zna tak zawnego marynarza ? Pewnie troche osób by sie w tym wypadku mogło znaleźć. To bardzo dobrze, bowiem gra na komputerze w chinach robi furore. Nie wymagająca posiadania nowoczesnych komputerów czyli wyszukanych urządzeń wskazujących. Jedynym kontrolerem jest sama dłoń. Zasady rządzące niepozornym „marynarzykiem” w pewnym momencie okazały także arbitralną regułą praktycznie każdej elektronowej gry strategicznej. Kawaleria zmiata łuczników, pikinierzy przekłuwają kawalerię, Lilianna łucznicy szatkują pikinierów. Powszechnie wykorzystywany mechanizm. Nie inaczej będzie w przypadku programu firmy SouthEnd Interactive zatytułowanego Commanders: Attack of the Genos. Z tą ale wręcz różnicą, że wspomniane średniowieczne jednostki zastąpią futurystyczne czołgi, humanoidalne roboty i zmechanizowana piechota. Wszystko zaś zostanie podane w formie strategii turowej.
Zobacz też: | |